sobota, 21 lutego 2015

Łowienie na bata - podstawy

Rozpoczynając naukę zaczynamy od najprostszych zagadnień, dotyczy to każdej dziedziny naszego życia. W wędkarstwie spławikowym zaliczamy do niej łowienie na bata. Bat to wędzisko teleskopowe bez przelotek, do którego doczepiona jest żyłka o takiej samej długości. Czyli to tak zwany zestaw pełny. Jest to najprostsza a przede wszystkim bardzo skuteczna metoda na ryby małe i średnie. Przeciwnicy tej metody argumentują, że nie da się łowić daleko. A białoryb żeruje tuż przy brzegu wśród trzcin i lilii wodnych gdzie ma stołówkę pełną smakołyków. 



Wybieramy Bata

Wędzisko powinno być przede wszystkim lekkie i sztywne. Tak aby przy zarzucaniu nie wyginało się we wszystkie strony jak guma. Najlepiej z włókna węglowego, ciężkie i sztywne szklaki nie są komfortowe podczas kilkugodzinnego łowienia, szybko zmęczy się nam ręka i cały czar tej finezyjnej metody pryśnie jak mydlana bańka. Kompromisowym rozwiązaniem są kompozyty czyli mieszanka włókien szklanych i węglowych. Takie wędziska są znacznie lżejsze od szklaków. Długość wędziska dostosowujemy do łowiska, w którym zamierzamy wędkować . Im bat dłuższy tym dalej i głębiej masz możliwość łowić. Najczęściej jest to 6-7 metrów. De facto nie każdy bat ma taką długość jak podaje producent, zazwyczaj są one krótsze, dlatego jeśli bardzo zależy nam na szczegółach warto zaczerpnąć informacji od innych wędkarzy lub zmierzyć go samemu. Przed zakupem warto wziąć wędzisko w rękę, sprawdzić jak nam leży w dłoni, nawet lekkie źle wyważone wędzisko będzie męczyć nam ręce. Jeżeli masz zamiar liznąć wędkarstwa wyczynowego, wtedy warto zaopatrzyć się w większą ilość o różnych długościach wedle własnych potrzeb. Każdy musi dobrać markę do swoich możliwości finansowych, najlepsze produkowane w technologii nanolith kosztują kilkaset złotych. Osobiście zaczynałem od szklaka obecnie preferuję tylko baty węglowe. Doskonałe są baty z serii VDE Robinson Team HMC Dynamic Pole TX. Jednak na początek zalecam kupno tańszej węglówki z serii SX lub MX. Uznajcie jednak, że są to tylko moje wskazówki, a wybór sprzętu to i tak indywidualna kwestia.

Przeczytaj artykuł o tym jak wybierać bata, jakie są zalety i wady  "Jaki bat wybrać?"

Uzbrojenie

W porządku, mamy już bata i co dalej? Kolejnym etapem jest uzbrojenie naszego wędziska. Zazwyczaj producent nie montuje na szczytówce metalowego oczka do zaczepiania gotowych zestawów. Stonfo oferuje plastikowe zaczepy do żyłki wklejane na szczytówkę. Klej kropelka idealnie się do tego nadaje. Należy dopasować odpowiednią średnicę, co warto zrobić w sklepie, wtedy idealnie dobierzemy zaczep pasujący do naszego bata. Unikniemy przykrych rozczarowań i zaoszczędzimy kilka złotych. Przy wklejaniu radzę nie przesadzać z klejem tak by przypadkowo nie skleić przesuwanej plastikowej tulejki, która zabezpiecza żyłkę przed wyczepieniem. Zdarzyło mi się to i musiałem ucinać szczytówkę. Baty szklane jak i kompozyty są przez niektórych producentów uzbrajane w metalowe oczko do zaczepiania żyłki. Oczywiście daje to możliwość szybkiej zmiany zestawów, ale wtedy musimy zastosować agrafkę, która w czasie łowienia hałasuje, uderzając w metalowe oczko. Stosowałem to przez kilka wypadów, szczerze odradzam. Stukanie, pukanie agrafki drażni niesamowicie. 

Sygnalizator brań ( wody stojące)

Różnorodność modeli, gramatur jest olbrzymia. Więc na co zwrócić uwagę przy doborze bardzo istotnego elementu odpowiadającemu za sygnalizację brań? Są to spławiki bardzo lekkie 0,3 g - 3 g wyporności i bardzo czułe, szczególnie te z metalową antenką. Montowany na stałe do żyłki powinien przesuwać się po niej swobodnie, zapobiega to przed skręcaniem żyłki i uszkodzeniem spławika. Rurki silikonowe za pomocą, których mocujemy spławik musimy odpowiednio dobrać. Pierwsze dwie od korpusu o długości maksymalnie 3 mm zapobiegają napięciu żyłki co skutkuje wyginaniem się kilu. Należy pamiętać by pierwszej rurki nie montować tuż przy korpusie. Trzecia znacznie dłuższa około 1 cm działa jak rurka antysplątaniowa. Podstawowym kryterium wyboru wyporności spławika jest głębokość na jakiej mamy zamiar łowić. W zasadzie im głębiej tym ciężej. Dla przykładu, na wodzie stojącej o głębokości 1m optymalny będzie o wyporności 0,5g a na głębokości 6m nawet 4g. Kształt dopasowujemy do warunków panujących w danej chwili na łowisku. W czasie bezwietrznej pogody używam spławika z wąskim, podłużnym korpusem. Pozawala on również zaobserwować najdelikatniejsze brania. W wietrzne dni przy falowaniu stosuję spławik z długą antenką, z korpusem w kształcie gruszki i długim kilem. Idealnie pokazuje brania podnoszone. Szczegółowe informacje o spławikach zamieściłem w tych artykułach.  

Obciążamy i wyważamy spławik

Obciążenie możemy rozłożyć na dwa sposoby. Jako pierwszy przykład jest to sznur małych śrucin. Im bardziej są rozdrobnione tzn odległości między śrucinami są większe tym zestaw opada wolniej a przynęta wygląda na naturalną. Pamiętajmy by odległości między poszczególnymi śrucinami, zaczynając od obciążenia głównego powinny się stopniowo zwiększać. Natomiast gramatura użytych śrucin zmniejszać. W ten sposób unikniemy plątania się zestawu. Drugi sposób to śrucina sygnalizacyjna + oliwka. Ma zastosowanie w sytuacji kiedy chcemy szybko umieścić przynętę nad lub na dnie. Kolejność budowy takiego zestawu wygląda następująco. Spławik- oliwka- stoper-śrucina sygnalizacyjna. Stoper umożliwia nam regulację położenia oliwki. Zanim wybrane śruciny trafią na docelowy zestaw, należy je rozjeździć na kilkudziesięciu centymetrowym kawałku żyłki. W ten sposób śruciny będą się swobodnie przesuwać i nie kaleczyć żyłki. Bez tego zabiegu przy przesuwaniu śrucin żyłka będzie się skręcać co w konsekwencji skutkuje splątaniem zestawu.
Wyważać możemy na dwa sposoby, do połowy antenki lub do połączenia antenki z korpusem. Przy bardzo lekkich spławikach z metalową antenką, sugeruję wyważanie do styku antenki z korpusem. Pod uwagę należy wziąć wagę przynęty oraz czynniki zewnętrzne. Może się okazać, że na łowisku idealnie wyważony w warunkach domowych spławik po prostu zatonie.

Skuteczne zacięcie

Proszę zakuć w swoich głowach, że haczyk dobieramy do przynęty a nie do ryby. I tak do pinki użyjemy haczyka numer 18, do ochotki numer 20 a do kuku numer 8. Drążąc dalej temat haków warto zaopatrzyć się w haki z długim trzonkiem, przede wszystkim te w małych rozmiarach ułatwi to wiązanie, odczepienie ryby i zakładanie przynęty. Godnymi polecenia są haczyki angielskiej firmy Drennan. Osobiście używam serii Red Roach oraz Super Spade. Początkującym wiązanie haczyków na pewno przysporzy wielu kłopotów. Rozwiązaniem są gotowe przypony z haczykami. Najlepsza propozycją będą gotowce Titanium. (Artykuł - Gotowe przypony z haczykami - konieczność czy wybór?) ze względu na ostre, mocne haki a co najważniejsze wysokiej klasy żyłkę przyponową (Supercup), którą w gotowcach rzadko możemy uświadczyć.

Nie bądź żyła
Wszystko to musi na czymś się trzymać. Żyłka powinna być elastyczna, bez pamięci i nie zbyt cienka. Przyjmuje się zasadę, że żyłka główna powinna być grubsza od przypon-owej o 0.02mm. Osobiste zestawy buduję z żyłki Robinson VDE Proffesional o średnicy 0,122 lub 0,143 jako żyłka główna, a przypony z SuperCup  o średnicy 0,071, 0,095, 0,115, 0,128. 
Długości przyponów przedstawiają sie mniej więcej tak. Na płoć zastosujemy krótszy przypon o długości około 15cm - 20cm, natomiast na leszcza o długości 40-50 cm. Idealne do ich przechowywania są specjalnie do tego przygotowane drewniane pudełka, które w ostatnim czasie zyskują na popularności. Są znacznie trwalsze i pojemniejsze od zwykłych portfeli na przypony. 


Kilka ważnych rad

Aby wędzisko służyło nam jak najdłużej musimy przestrzegać kilku zasad. W czasie łowienia zdarzy się sytuacja kiedy nasz zestaw zaczepi się. Nie szarpiemy wędziskiem do góry, chyba że chcemy je połamać. W tej sytuacji, żyłka i wędka powinny tworzyć linie prostą i pociągamy do siebie. Jeżeli zaczep okaże się słaby zestaw powinien się uwolnić, ewentualnie stracimy przypon.
Bata musimy utrzymywać w bezwzględnej czystości. Piasek rysuje blank co osłabia jego strukturę. W najmniej oczekiwanym momencie przy większym przeciążeniu wędzisko pęknie. Większe ryby staramy się podprowadzić pod brzeg i wyciągamy z pomocą podbieraka. Próba wyholowania okazałej sztuki na klatę może skończyć się złamaniem wędki. Pamiętajmy, że wędziska węglowe są świetnym przewodnikiem prądu. Kategorycznie nie powinniśmy łowić w czasie burzy lub w pobliżu linii energetycznych.

Hasło Konkursowe: RybaZPojezierza.pl

4 komentarze:

  1. Tego szukałem, dzięki za porady. Napisaleś, że najlepiej kupić bat węglowy ale to dla mnie za duży wydatek. Kupie na początek szklany. Polecisz coś?

    OdpowiedzUsuń
  2. Łowienie na bata zacząłem rok temu, fajna metoda. Dobre wskazówka dla nowych.

    OdpowiedzUsuń
  3. Spoko artykuł wiele skorzystałem dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja ulubiona metoda. Na bacika 7-8 m łowię od wielu lat.Jest to bardzo skuteczna metoda wymagająca od wędkarza aktywności ruchowej.

    OdpowiedzUsuń